Katolickie Stowarzyszenie \Katolickie Stowarzyszenie "Civitas Christiana" Oddział w Szczecinie

Oddział w Barlinku › Aktualności

Koncert bardzo osobisty Krzysztofa Komorowskiego
07.05.2014

miniatura

7 maja 2014 r. o godz. 18:00 w Muzeum Regionalnym w Barlinku odbył się „Koncert bardzo osobisty Krzysztofa Komorowskiego”.

Wieczór rozpoczął się utworem „Przedśpiew” Leopolda Staffa. Jak to określił Pan Krzysztof – „to wariacja z kluczami i pseudo wokalem”. Zaskakujące ale poruszające do głębi…  W dalszej części koncertu  mieliśmy okazję usłyszeć poezję K. Baczyńskiego,  J. Kaczmarskiego, S. Flukowskiego, E. Stachury, A. Bursy, R. Wojaczka , R. Kaszczyc, Z. Herberta, J.M. Rymkiewicza. W. Wencla, K. Ujejskiego, C.K. Norwida oraz J. Romockiego - wszystkie zaśpiewane przez Pana Krzysztofa przy akompaniamencie  gitary klasycznej, na której również grał on sam.

Zebrani mogli zapoznać się również z poezją tworzoną przez samego bohatera wieczoru. Podczas trwania koncertu usłyszeliśmy dwa jego wiersze – „Nie sen nie jawa” oraz „Gęsiarka i kat” (przedstawiamy je poniżej).

Pomiędzy poszczególnymi utworami zebrani mogli zobaczyć zdjęcia ilustrujące wykonywane poezje oraz usłyszeć osobiste historie i anegdotki  opowiedziane przez Pana Krzysztofa. Słuchacze zostali też  zaangażowani do pomocy przy wykonaniu wersji „klaskano-tupanej” piosenki „Kreon” (zespołu Maanam ) – praktycznie wszyscy zebrani wzięli udział w zabawie i śmiechu było mnóstwo.

Wieczór, choć poruszane były trudne tematy, charakteryzował się bardzo swobodną atmosferą. Wielu przybyłych gości, nieznających dotąd poetyckiego oblicza Pana Krzysztofa, wyrażało wielkie zdumienie formą koncertu. Zaskoczenie było duże, ale bardzo pozytywne.

„Cały ten koncert to wycieczka, podróż przez moich ulubionych poetów i wykonawców” – jak powiedział Pan Krzysztof. „To takie rozliczenie z chmurną i durną młodością”.

Tekst i foto:  Lucyna Pokój-Mozolewska

Krzysztof Komorowski „Gęsiarka i kat”

Złe czasy i źli ludzie, świat porażony gromem,
Co gniewne, ciemne fale toczy po jeziorze.
Cień się ukrywa w lesie, ktoś  łka w starym borze,
Miła Bogu sierota, tak tęskni za domem.

Nieczułe ludzkie serca, tajemne wyroki
Katowską płyną łąką hen aż za moczary,
Kat zląkł się oczu dziecka, gawiedź żąda kary,
A dziewczę płoche ucieka, gdzie białe obłoki.

I cicho, cicho w puszczy, wisielców wzgórze śpi,
Kat przerażony struchlał, koszmarny sen swój śni.
Czerwony płonie ratusz,  łzę krwawą rodzi świat -

Łzę, co miękczy sumienia i patrząc nie wiesz sam,
Kto wśród słońca promieni na rynku tańczy tam -
W fontannę przemienieni - dziecko, gąsior czy kat?


Krzysztof Komorowski „***”

nie sen nie jawa więc cóż mi się śni
przejście podziemne i korowód dni

co toną w odrze jak stalowy pień
ja wciąż próbuję ustalić swój cień

na mapie ściany wśród ciszy braw
ludzie się spieszą do swoich spraw

potokiem ulic gdzie kościoła gmach
patrzy z wysoka na świat co łka

tramwaj zatrzymał swój poranny  bieg
Wały Chrobrego przez nieznany brzeg

Mickiewicz smutnie spogląda na świat
jak deszczu złodziej zza niemych krat

nie sen nie jawa płyniemy przez las
w oczach krzyż kwitnie i nie ma już nas

« wróć do listy wszystkich aktualności

Zobacz również

Inne oddziały